Słońce. Wszystko jest wszystkim.

Bo przecież wszyscy chcemy być szczęśliwi. Wiem, nie zaczyna się tak zdania. Powinnam zacząć od “otóż” albo napisać jakiś ładny wstęp. Ale szkoda mi czasu. Nie będzie wstępu, bo ten już był, a poza tym piszę o szczęściu więc po co robić wprowadzenie? Wszyscy chcemy być szczęśliwi, wszyscy: i ja i Ty, HonkaBiedornka (chyba jest […]

Read More Słońce. Wszystko jest wszystkim.

Księżyc. Droga do jasności wiedzie przez mrok

Trudno patrzeć w przyszłość, której nie widać. Za mną nie ma już nic, przede mną wielka niewiadoma. Męczyłam się już z dziewięcioma mieczami wiszącymi nade mną, tyle, że wówczas bardzo chciałam tę przyszłość przybliżyć. Teraz. Zaraz, za cenę wszelką. Widziałam przyskoczy jako coś, co na pewno będzie czymś lepszym aniżeli tamta teraźniejszość. “niech to się […]

Read More Księżyc. Droga do jasności wiedzie przez mrok

Gwiazda. Główny Urząd Miłości.

Wypowiedziałam niegdyś życzenie. I to niejedno. Dotyczyły one wielu sfer życia. Najpierw chciałam być wystarczająco dobra by mieć dobre relacje z rodzicami, potem chciałam aby kochały mnie poszczególne osoby, a później już chciałam, aby pokochał mnie ktokolwiek. Marzyłam o tym, aby zostać dziennikarka, korespondentką wojenną, reżyserem, kompozytorem. Chciałam być cholernie szczęśliwa. Mówiono mi, że wystarczy […]

Read More Gwiazda. Główny Urząd Miłości.

Wieża. Oczy szeroko zamknięte, czy mocno otwarte?

Opłakuję moją rozbitą armię. Cały pułk. Rozpada się kolejny świat. Odczułam śmierć we mnie tego, co gniło, odbierało mi jasność myślenia. Jeżeli ktoś Cię zrani do szpiku kości – wówczas chorujesz przewlekle. Otoczenie początkowo cieszy się, że wyzdrowiałaś, a kiedy masz nawrót choroby wtedy czujesz się jakbyś kogoś zawiodła. Chyba największym wyzwaniem jest kochać i […]

Read More Wieża. Oczy szeroko zamknięte, czy mocno otwarte?

Diabeł. Niech się dzieje wola TWOJA.

Droga Tosiu, Nie wpadam często w szał. Zresztą, czasem to, co nazywałam dotąd szałem okazywało się być zwykłym wybuchem złości. Szał jest obłędem, a Diabeł jest silny i dorzuca do ognia. Ostrożnie jednak z tym ogniem. Czy jesteś pewna, że piekło nim jest? Wyobrażamy sobie piekło jako tysiące pieców, do których obrzydliwe diabły, z ogonami […]

Read More Diabeł. Niech się dzieje wola TWOJA.

Umiarkowanie. Zawsze mów prawdę.

Boisz się śmierci, bo myślisz, że ona jest najgorsza. Sądzisz być może, że po śmierci jest tylko to, co nowe – jeszcze z metką. Umiarkowanie XIV to nie jest jednak karta spokoju, jak mogłoby się wydawać. Z tego powodu olewa ją większość tarocistek. Sama nazwa może być myląca. Nadejście energii umiarkowania nie świadczy o tym, […]

Read More Umiarkowanie. Zawsze mów prawdę.

Alicja musi umrzeć. Śmierć – własny dom na zgrabnej nóżce

Śmierć przychodzi zawsze z zaskoczenia. Nie puka dwa razy, choć subtelnie obwieszcza swoje nadejście. Bałam się momentu, kiedy do niej dotrę. Zaczynając na Głupcu dobrze się bawiłam. Kolejno, każda karta obnażała przede mną swoje tajemnice. Aż w końcu sama, po raz kolejny w życiu doświadczyłam Śmierci w miejscach, w których jej się nie spodziewałam, albo […]

Read More Alicja musi umrzeć. Śmierć – własny dom na zgrabnej nóżce